Biuro Prasowe Urzędu Miejskiego Wrocławia skomentowało treść artykułu opublikowanego na portalu "Wrocławskie Fakty". W oświadczeniu podkreślono, że nie ma żadnej decyzji dotyczącej podwyżki cen biletów komunikacji miejskiej, a także że sugerowane stawki nie były przedmiotem rozmów.
„Informacje o rzekomo przygotowywanej podwyżce wymagają sprostowania. NIE MA DECYZJI O PODNIESIENIU CENY BILETU JEDNORAZOWEGO do 6,10 zł. Nie jest ani uzgodniona podwyżka o 1,50 zł, ani nie ustalono, że nowe ceny miałyby obowiązywać od stycznia 2027 roku. TAKIE STAWKI NIE BYŁY PRZEDMIOTEM ROZMÓW ANI UZGODNIEŃ.
Wrocław obecnie zmaga się z pytaniem o możliwość utrzymania dotychczasowej taryfy, ponieważ cena biletu jednorazowego wynosi 4,60 zł od września 2021 roku.
Równocześnie zauważono, że znacznie wzrosły koszty funkcjonowania transportu. Na 2026 rok w budżecie Wrocławia przeznaczono 1,029 mld zł na lokalny transport zbiorowy. W przypadku wydatków na usługi przewozowe dla MPK wynoszą one 798,3 mln zł, a na komunikację podmiejską 146,9 mln zł. Takie wysokości pokrywają jedynie część wydatków, ponieważ wpływy z biletów stanowią poniżej jednej czwartej kosztów działania transportu.
Wrocławskie ceny biletów, w szczególności cena biletu jednorazowego, są jednymi z najniższych wśród dużych polskich miast. Wspomniano, że ceny energii elektrycznej i paliw przez ostatnie lata wzrosły, jednak cena biletu nie uległa zmianie.
Rada Miejska Wrocławia głosowała 17 września nad zmianą uchwały dotyczącej taryfy komunikacji, ale nie przewiduje ona podwyżek dla pasażerów. Szereg zmian dotyczyło możliwości zakupu tańszych biletów okresowych dla pracowników.
„Do Rady Miejskiej nie trafił projekt uchwały dotyczący wprowadzenia biletu za 6,10 zł ani podwyżki o 1,50 zł. Nie ma również planu takich stawek od stycznia” — podkreślono w oświadczeniu.
Debata nad ewentualną korektą taryfy po pięciu latach niezmienionych cen i rosnących kosztach transportu jest uzasadniona, ale nie można przedstawiać niepodjętych decyzji jako ustalonego planu.”

