Szósta kolejka BKT Eurocup miała intensywny przebieg. Hala Orbita była miejscem pełnym emocji, szczególnie w ostatnich momentach meczu.
Mecz Śląsk Wrocław - JL Bourg. Wyrównana walka do końca
Zespół Cosea JL Bourg-en-Bresse rozpoczął mecz dynamicznie, zdobywając prowadzenie od pierwszych minut. Po pierwszej kwarcie Śląsk Wrocław przegrywał 20:27.
W drugiej kwarcie gospodarze zaczęli odrabiać straty, osiągając rezultat 19:20. WKS pokazał solidną grę, a szczególnie wyróżnili się Tymoteusz Sternicki oraz Jakub Nizioł.
W drugiej części meczu Devin Robinson podniósł poziom swojej gry, a po trzeciej kwarcie, którą Śląsk zakończył wynikiem 21:14, ich sytuacja znacząco się poprawiła.
Ostatnia kwarta dostarczyła kibicom wielu emocji, gdy Śląsk wyszedł na prowadzenie 84:81. Mimo to, błędy w końcówce, w tym faul w ataku oraz dwie niecelne owocne próby za trzy punkty, przyczyniły się do zmiany wyniku na korzyść rywali.
Śląsk Wrocław - Cosea JL Bourg-en-Bresse 85:88
Najwięcej punktów dla gospodarzy zdobył Devin Robinson (18 punktów), a Jakub Nizioł (14 punktów, 3 zbiórki, 3 asysty) oraz Tymoteusz Sternicki (12 punktów, 8 zbiórek, 3 asysty) również mieli istotny wkład w mecz.
Wrocławianie przegrali rywalizację w statystyce zbiórek (29:40), jednak w asystach okazali się lepsi (23:16) oraz przechwytach (10:5). Kluczowym problemem była niska skuteczność rzutów z dystansu - tylko 5 celnych na 23 próby (21 proc.).
Możliwość awansu Śląska w dalszej grze
Mimo przegranej, Śląsk nie stracił jeszcze szans na awans do kolejnej fazy Eurocupu. Kolejny mecz z litewskim Neptunas Kłajpeda, który podobnie jak Śląsk ma bilans jedna wygrana – pięć porażek, będzie kluczowy dla drużyny. Po tym spotkaniu zainauguruje się runda rewanżowa, a jeszcze w listopadzie wrocławianie zmierzą się z Buducnostem w Podgoricy 18 listopada.
W nadchodzącą sobotę, 7 listopada, odbędzie się następny mecz PGE Basket Ligi, w którym Śląsk zmierzy się z Twardymi Piernikami Toruń. Początek spotkania zaplanowano na godzinę 19:30.

