WKS Śląsk doznał porażki na wyjeździe z MKS Dąbrowa Górnicza wynikiem 80:97. Po meczu swoje spostrzeżenia przedstawili trener i kapitan wrocławskiej drużyny.
Danny Franco: Świadomi byliśmy, że zmierzymy się z silnym zespołem, który pokonał nas w meczu kontrolnym przed sezonem. Liczyliśmy na lepszy występ, gdyż w tym sezonie zagraliśmy już znacznie lepiej niż dzisiaj. Jesteśmy zawiedzeni, nie tylko wynikami, ale także naszą postawą na boisku. Nie rywalizowaliśmy wystarczająco, a sukces w tej lidze nie przychodzi łatwo. Nie ma podstaw do szukania wymówek związanych z terminarzem. Przygotowaliśmy się do tego starcia, a mogliśmy zagrać znacznie lepiej, bardziej agresywnie. Choć wiedzieliśmy, czego się spodziewać, nasza intensywność była niewystarczająca. Musimy poprawić naszą grę.
Nie skupiam się na narodowości zawodników ani nie rozdzielam minut. Wybieram tych, którzy są najbardziej potrzebni w danym momencie. W ostatnich meczach zdarzało się, że niektórzy grali mniej lub więcej, w zależności od potrzeb drużyny. W dzisiejszym meczu zagraliśmy słabo, dlatego eksperymentowaliśmy z różnymi zestawieniami. W przypadku braku dobrej gry nie zwracam uwagi na narodowość graczy w moim składzie. Fizyczność naszych rywali była czymś, na co nie potrafiliśmy zareagować. Musimy respektować rywali i w każdym meczu dawać z siebie wszystko, aby osiągać wygrane. Przypominam, że każda rywalizacja jest trudna. W przeszłych porażkach udało nam się zareagować właściwie, więc musimy to również uczynić teraz.
Jakub Nizioł: Chciałbym pogratulować zespołowi z Dąbrowy Górniczej, który zagrał dzisiaj doskonałe spotkanie, czego nie można powiedzieć o nas. Nasza postawa od samego początku była bardzo słaba. Nie byliśmy odpowiednio skoncentrowani i nie ma usprawiedliwienia dla takiego występu. Przepraszamy kibiców, którzy nas wspierali, zarówno na hali, jak i przed telewizorami, a my zagraliśmy w ten sposób. Obecnie prezentujemy się w dwóch skrajnych obliczach – jednym znakomitym, drugim bardzo słabym – i musimy znaleźć równowagę, aby nasze występy były zawsze na wysokim poziomie.
