Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych, Mirosław Wróblewski, prowadzi spotkania w największych polskich miastach w ramach ogólnopolskiej akcji „UODO rusza w kraj”.
W centrum zainteresowania znajduje się problem wycieku danych osobowych około 19 milionów osób z systemu MyDr, który obsługuje wiele przychodni w Polsce.
Mirosław Wróblewski zwraca uwagę na trudności związane z tą sytuacją, wskazując, że wyciekły szczególnie wrażliwe informacje dotyczące zdrowia ludzi. W związku z tym UODO, prokuratura oraz policja przeprowadzają postępowanie wyjaśniające.
- Zachęcam do ostrożności, ponieważ jesteśmy narażeni na różnego rodzaju manipulacje socjotechniczne. Ponad 60 procent przypadków utraty tożsamości ma związek z kliknięciem w otrzymany link - podkreśla Wróblewski.
Jakub Mazur, wiceprezydent Wrocławia, zaznacza, że ochrona danych osobowych jest kluczową sprawą dla samorządów, mającą wpływ na bezpieczeństwo zarówno miasta, jak i jego mieszkańców. Wrocławskie władze koncentrują się na cyfryzacji urzędów oraz odpowiedzialnym zarządzaniu danymi obywateli.
W lipcu, przed wyciekiem danych, w sprawie zastrzeżenia numeru PESEL zgłosiło się 290 osób. W pierwszych dniach sierpnia liczba ta wzrosła do około 2,5 tysiąca, a w sierpniu łącznie zgłoszenia wyniosły 4,5 tysiąca. Wiele zgłaszających to osoby wykluczone cyfrowo, głównie seniorzy, ale także młodsze osoby oraz cudzoziemcy, których dane również mogły zostać zagrożone.

