Podczas tegorocznej Europejskiej Nocy Literatury, w której wzięło udział dziesięciu aktorów, odbyły się czytania w dziesięciu lokalizacjach. W każdym z miejsc wydarzenie zaczynało się co pół godziny, co umożliwiło uczestnikom odwiedzenie wielu lokalizacji i zapoznanie się z różnymi lektorami.
W Parku Południowym, gdzie odbywały się pierwsze czytania, Asia przyznała, że jest stałą uczestniczką tego wydarzenia, a lokalizacje są dla niej równie istotne, co literatura. Ania, weteranka imprezy, zauważyła, że choć w ostatnich edycjach lokalizacje były mniej oryginalne, okazja do obcowania z literaturą wciąż pozostaje atrakcyjna.
Ewa, która rozpoczęła Noc Literatury w Parku Południowym, podkreśliła, że słuchanie na żywo czytań jest dla niej największą atrakcją. Joanna, uczestniczka z problemami ze wzrokiem, podkreśliła znaczenie audiobooków jako sposób na dostęp do literatury.
Kolejne czytania odbyły się w różnych miejscach, w tym w MDK Wrocław-Krzyki i w zajezdni tramwajowej Borek. Tomasz Sapryk czytał „Bliznę” Auðury Avy Ólafsdóttir przy pomniku Fryderyka Chopina, co przyciągnęło licznych słuchaczy.
Dominika Kawalerowicz, dyrektorka Wrocławskiego Instytutu Kultury, zaznaczyła, że temat tegorocznej edycji brzmiał „Wspólnota, czyli jak odnaleźć to, czego tak naprawdę nie zgubiliśmy”. O przeczytanych książkach i ich autorach można się było dowiedzieć podczas wydarzenia. W programie znalazły się tytuły takie jak „Stacja Europa Centralna” Jaroslava Rudiša oraz „Osebol” Marit Kapli, a także utwory A. Duvanel i Han Kang.

