„Upiór z Sienkiewicza”, czyli latarnia przy wrocławskim Ogrodzie Botanicznym, przypomina niektórym brodatego starca, a innym postacie z obrazów Zdzisława Beksińskiego. Latarnia, porośnięta winobluszczem, zyskała na wyrazistości dzięki czerwcowemu słońcu i ostatnim opadom deszczu, które sprawiły, że jej „włosy” i „broda” zaczęły odrastać.
Znajduje się tuż przy wejściu do budynku dyrekcji Ogrodu. Osoby, które chciałyby uwiecznić się przy tej nietypowej latarni, powinny się pospieszyć. Z doświadczeń z lat ubiegłych wynika, że po pojawieniu się charakterystycznego „zarostu”, pracownicy spółki Tauron przybywają na miejsce, aby usunąć roślinność z latarni.

