W lipcu, przed meczem Jagiellonii Białystok z Koroną Kielce, kibice zaprezentowali transparent z wizerunkiem Jana Pawła Adamczewskiego, głównego bohatera serialu „1670” dostępnego na platformie Netflix. Postać ta zdobi także mural w Wrocławiu, znajdujący się przy placu Jana Pawła II.
Serial, który może zyskać status kultowego, przyciąga fanów, którzy przenoszą postacie i dialogi na swoje ciała w formie tatuaży. Aktor Dobromir Dymecki, odtwarzający rolę Bogdana, podkreśla, że postać zaczyna żyć własnym życiem w internecie, co wywołuje duże zainteresowanie.
Kolejny aktor, Michał Sikorski, wspomina, że został rozpoznany w Barcelonie jako ksiądz Jakub, co świadczy o rozpoznawalności postaci poza granicami miejsca akcji serialu.
Michał Sikorski zwraca uwagę na znaczenie Kolbuszowej, gdzie kręcone są zdjęcia do serialu, co przyniosło gminie znaczną popularność. Burmistrz Grzegorz Romaniuk zauważa, że „1670” pomogło w promocji regionu i przyciągnęło turystów do Muzeum Kultury Ludowej.
Krytyczka filmowa Kaja Klimek podkreśla, że „1670” jest częścią większego trendu w kulturze fanowskiej, a także związku z set-jettingiem, czyli odwiedzaniem miejsc związanych z ulubionymi produkcjami.
Efekt działania serialu rozprzestrzenia się także w większych miastach, jak Warszawa, gdzie na premierze drugiego sezonu zebrało się 4500 fanów. We Wrocławiu odbyła się „Panorama 1670”, która przyciągnęła ogromne zainteresowanie, z ponad 28000 rozeszłych biletów.
Na wystawie w Hali Stulecia można było zobaczyć panoramiczny obraz o długości przekraczającej „Panoramę Racławicką”, stworzony przez 12 malarzy.
Joanna Łapińska, dyrektorka artystyczna Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni, zauważa, że serial zmienia sposób narracji historii, oferując nieszablonowe podejście do znanych tematów. Marcin Pieńkowski, dyrektor Festiwalu Filmowego Nowe Horyzonty, dodaje, że serial przypomina o możliwości śmiechu w obliczu polskiej historii.
Kaja Klimek przypomina, że popkultura przechwytuje tematy, które później stają się częścią codziennego życia widzów. W przypadku „1670” kluczowe są także zaangażowanie postaci, satyryczny styl oraz wprowadzenie współczesnych wątków.
W ustaleniach Netflixa przedstawione są także statystyki, takie jak długoletnia obecność utworu „Bez Andrzeja” na liście przebojów oraz popularność pierwszych sezonów serialu.
Krytyczka filmowa Kaja Klimek zauważa, że zjawisko fandomu rozciąga się na różne produkcje, porównując „1670” do takich programów jak „Stawka większa niż życie” czy „Alternatywy 4”. Podkreśla, że seriale mogą łączyć ludzi wokół wspólnych tematów, co stanowi ważny aspekt współczesnej kultury.

