Mroźny poranek, godzina 8:00. Dzień w koszarach 10 Wrocławskiej Brygady Łączności rozpoczął się od ceremonii podniesienia flagi państwowej oraz odegrania sygnału Wojska Polskiego. Nagle, oficer dyżurny otrzymał informację o pożarze, który wybuchł podczas prac remontowych.
W odpowiedzi na zagrożenie, uruchomiono procedury awaryjne. Dowódca brygady oraz Państwowa Straż Pożarna zostali niezwłocznie powiadomieni. Rozpoczęła się ewakuacja żołnierzy, pracowników cywilnych oraz sprzętu wojskowego.
Strażacy dotarli na miejsce w ciągu kilku minut, rozwijając linie wężowe i przystępując do gaszenia ognia. Równocześnie trwała ewakuacja poszkodowanych z zadymionych pomieszczeń, a pomoc medyczną zapewniała wojskowa grupa zabezpieczenia.
Całe zdarzenie odbywało się zgodnie z wcześniej opracowanym scenariuszem, a nikt nie ucierpiał. Ćwiczenia stanowiły sprawdzian procedur oraz przygotowania służb dyżurnych i żołnierzy do sytuacji kryzysowych. Płk Artur Gołombniak, Zastępca Dowódcy 10 Wrocławskiej Brygady Łączności, podkreślił, że zarówno żołnierze, jak i strażacy spisali się znakomicie.
Pomimo że to były tylko ćwiczenia, strażacy podeszli do akcji bardzo poważnie. Po przybyciu na miejsce zdali sobie sprawę, że to symulacja pożaru. Tego typu scenariusze są kluczowym elementem współpracy z wojskiem, jak zaznaczył jeden z uczestniczących strażaków.
Pracownicy cywilni również chwalili działania ratunkowe, zwracając uwagę na skuteczność kurtyny wodnej, która szybko odcięła ogień i zapobiegła jego rozprzestrzenieniu.

